Wiele sklepów sprzedających artykuły gospodarstwa domowego lub sprzęt radiowo-telewizyjny ma dla swoich klientów specjalną ofertę. Proponuje nabywcy określonego produktu, aby po atrakcyjnej cenie wykupił dodatkowe gwarancje dla produktu. W ten sposób łatwo i szybko będzie można usunąć każdą pojawiającą się usterkę.

Może i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że usługi świadczone po wykupieniu takich dodatkowych gwarancji traktuje się jako coś oczywistego na zachodzie. Jak to wygląda w Polsce? Można przyjąć, że Jan Kowalski pojechał do jednego z bardzo rozpoznawalnych sklepów ze sprzętem komputerowym i kupił tam laptopa. Otrzymał przy zakupie gwarancję na okres dwóch lat i propozycję odpłatnego przedłużenia jej do lat pięciu. Obiecano mu więc także, że w chwili, gdy serwis hp zabierze jego komputer do naprawy, ten otrzyma urządzenie zastępcze. Wielu konsumentów zgadza się na takie rozwiązanie gdyż wydaje im się, że firmy dbają w ten sposób o wygodę klienta. Gdyby jednak przyjrzeć się standardom zachodnim, to okazuje się, że są kraje, w których wspomniane udogodnienia serwuje się niejako z automatu, bez konieczności uiszczenia dodatkowych opłat. Fajnie by było, gdyby standardy te dotarły kiedyś do Polski.